Piątek 17 listopada 2017

Co nagle to po diable

Co nagle to po diable

Stare porzekadło Polskie w prosty sposób uświadamia wszystkim osobom zajmującym się pozycjonowaniem że cierpliwość w stosunku do Google jest tutaj akurat cnotą.


Google i działanie wyszukiwarki


W sieci Internet dominuje w większości krajów jedna ogólna wyszukiwarka dzięki której internauci odnajdują poszukiwane informacje na stronach WWW. Celem Google jest pokazywanie wyników najbliżej trafnych oczekiwaniom internauty który dokonuje wyszukania na podstawie wprowadzonej przez siebie frazy w pole wyszukiwania. Właściciele wyszukiwarki Google przez lata udoskonalali algorytm, który na podstawie zebranych informacji o stronie internetowej, ocenia ją a następnie umieszcza w wynikach wyszukiwań na poszczególne frazy które są zgodne z informacjami zawartymi na stronach WWW.




Wokół rankingu i pozycji zajmowanych w nich stron, powstał biznes którego nikt się nie mógł spodziewać. Chęć pojawiania się strony w pierwszej dziesiątce spowodowała że powstał zawód osoby która zajmuje się pozycjonowaniem witryn internetowych w wyszukiwarce Google. Osoba ta zajmuje się wszelkimi aspektami budowy oraz odpowiedniego linkowania witryny, tak aby stale poprawiać jej widoczność w zwracanych przez wyszukiwarkę wynikach wyszukań.




Google jednak nie lubi gdy ktoś manipuluje przy zwracanych przez wyszukiwarkę wynikach. Wyraźnym sygnałem niechęci przed działaniami osób które zajmują się pozycjonowaniem jest aktualizacja algorytmu wyszukiwarki. Wszelkie wprowadzane zmiany do mechanizmu oceniającego witryny mają na celu dalszą ewolucję wyszukiwarki ale też wyrzucenie z pierwszych stron zwracanych wyników witryn które sztucznie pozyskały swoje pozycje. Obecnie zmiany w algorytmie wyszukiwarki Google są wprowadzane średnio co kilka miesięcy.




Jak Google domyśla się że manipulujesz wynikami ?


Klienci są w 95 % niecierpliwi i w pierwszym odruchu zwlekają dość poważnie z pierwszymi pracami nad pozycją witryny w wynikach wyszukiwarki a następnie naciskają na osobę która zajmuje się pozycjonowaniem w celu wymuszenia przyśpieszenia pracy. Osoby które pozycjonują często ulegają tej presji i na życzenie klienta przyśpieszają z pracami. Jednak jest to podstawowy błąd który może zaważyć na całej przyszłości witryny w wynikach Google.




Przyśpieszanie pracy


Wymuszanie na pracowniku lub firmie która przyjęła zlecenie na usługę pozycjonowania, szybszego tempa pracy jest bardzo złym pomysłem. Niemal każdy klient który szuka usługi pozycjonowania wymaga od firmy której zlecił to zadanie natychmiastowego działania. Wychodzą z założenia iż wykładając gotówkę na stół uda im się w szybki sposób przeskoczyć konkurencje. Jednak Google tępi takie zachowania, witryny które są pozycjonowane metodą szybkiego dodawania dużej ilości treści z linkami pozycjonującymi, często zostają odpowiednio oflagowane co powoduje trudniejsze zdobywanie lepiej widzianych pozycji w wynikach wyszukiwania.




Nagłe działanie jest natychmiast rozpoznawane przez wyszukiwarkę Google. Mechanizm tej wyszukiwarki zbiera wszystkie dane i zapisuje je w profilu danej domeny. Dane te służą do obrazowania postępów pracy nad witryną które służą do weryfikacji oceny witryny. Gdy po uruchomieniu witryny pod daną domeną zaczynamy tam publikować informacje, robot Google każdorazowo gdy zajrzy na Twój adres internetowy, zapisze kopię wszystkiego co znajdzie. Zapisze daty nowo odkrytych artykułów oraz linków wychodzących. Zbieranie dat odnalezienia linków wychodzących służy algorytmowi do weryfikacji w jakich okolicznościach dana witryna nagle zyskała na popularności. Jeśli w internecie pojawiły się nagle artykuły z linkami w dużej ilości, może to świadczyć o próbie wpłynięcia na algorytm w celu uzyskania lepiej widzianej pozycji w wynikach wyszukiwania.




Jeśli zaistniałe zajście spełni pewne bliżej nieznane kryteria spowoduje to obniżenie pozycji strony względem konkurencji na tą frazę. Czyli klient który wymaga szybkiego działania w celu natychmiastowej zmiany rankingu działa na swoją szkodę. Przy wykryciu w danym zdarzeniu ręcznych działań w celu modyfikacji zwracanych internaucie wyników, witryna lub podstrona otrzyma tak zwane flagi za działania niezgodne z wytycznymi. To trwale będzie obniżać wartość witryny. Google nie zapomina, można niektóre działania cofnąć lub zniwelować ich działanie ale historia wyszukiwarki już zawsze będzie posiadać wpis o ręcznej modyfikacji wyników.




Czy można pozycjonować bez narażania się na kary ?


Oczywiście że tak, można pozycjonować swoją stronę działając oficjalnie i przy tym nie być w żaden sposób ukarany. Specjaliści od pozycjonowania znają techniki naturalnego wpływania na wartość witryny co podnosi ją w wynikach wyszukań. Odpowiednie modyfikowanie kodu strony oraz zdobywanie naturalnie wyglądających linków z wartościowych miejsc, przyniesie oprócz lepszej pozycji również realnych odwiedzających witrynę. Jednak naturalne działania wymagają czasu i cierpliwości. Działając z rozwagą osiągamy wyniki które działają na korzyść witryny przez wiele lat, śpiesząc się możemy tylko zaszkodzić przyszłości strony trwale umieszczając w historii jej istnienia działania które zostały oznaczone jako ręczne manipulowanie wynikami.




Kliencie, nie poganiaj swojego pracownika który zajmuje się pozycjonowaniem. Sam działasz na szkodę swojej witryny a przecież naciskając na pracownika czy też firmę pozycjonującą chcesz osiągnąć pozytywne wyniki.